The Kentucky Mojito

(Źródło zdjęcia: Gina Eykemans)

Przez cały ten tydzień dzieliłem się swoim doświadczeniem w realizacji programu Whole30, ale nie rozmawiałem zbyt szczegółowo o moich niepowodzeniach Whole30. Więc, chłopaki … czy mogę ci zdradzić sekret? Oszukiwałem. Naprawdę naprawdę spadł z wagonu na minutę. Chodzi o to, że w ogóle nie było to poczucie porażki. Teraz, zanim ciężki Whole30 tłum wyjdzie z drewna, aby napisać mi zawoalowane listy rozczarowania lub rzucić przysłowiowe zgniłe pomidory, pozwól mi wyjaśnić.

W piątą wigilię mego Cały30 wyruszyłem do San Francisco, aby wziąć udział w przyjęciu urodzinowym mojego szefa męża. Miała czterdzieści lat, aw prawdziwym stylu San Francisco wynajęła tylną salę z bardo-bardo-biodrowego drążka, który podwajał się jako speakeasy. Pokój był wyjątkowo wąski, słabo oświetlony i wypełniony nieznajomymi. Wszedłem i natychmiast zacząłem się pocić – nie tylko trochę. To był niezbyt śliski niespokojny pot, który postanowił spaść między moje łopatki i przylgnąć do mojej sukienki.

Mam klaustrofobię, więc poczułem się tak, jakbym był w jakimś koszmarnym, mrocznym pokoju. Wziąłem głęboki wdech i próbowałem udawać normalnego dorosłego człowieka, który nie czułby się tak, jakby miała umrzeć w maleńkim boubonowym barze o tematyce zakazu. Czy wspominałem, że lubię burbona? Ponieważ, robię – dużo. Czy wspominałem, że był to bardzo drogi otwarty bar? Tak, też.

Zanim wyruszyłem na tę imprezę, nakarmiłem się rozsądną kolacją zatwierdzoną przez Whole30 i zdecydowałem, że heroicznie popijam lśniącą wodą z limonką. Ale to nie jest dokładnie to, jak wszystko się rozwinęło. Współpracownik mojego męża, prawdopodobnie zauważając moje budzące gęsią skórkę i wyglądające na panikę, dał mi szklankę czegoś drogiego, które zostało postarzone w jedynej w swoim rodzaju, złocistej mahoniowej beczce i pobłogosławione przez brazylijskie nimfy (być może przesada, ale te rzeczy były fantazyjne) i zacząłem popijać.

Szybko do przodu do następnego ranka, gdy obudziłem się płacząc z agresywnym kacem; moja głowa pulsowała mi w uszach. Uścisnąłem męża i przez łzy powiedziałem mu, że prawdopodobnie umieram. To nie jest triumfująca część historii, jeśli już zgadłeś. To, moi przyjaciele, bardzo mi się nie podobało. Okazuje się, że kiedy jesz naprawdę czysto, wystarczy trochę burbona, abyś poczuł się, jakbyś został otruty. Nie polecam tego.

To było po tym, jak ponownie się nawodżyłem i wróciłem do krainy żywych, że podjąłem decyzję wykonawczą, aby po prostu odpuścić i kontynuować mój program. Rozumiem, że to nie jest dokładnie to, jak rzeczy mają się udać. Przeczytałem surowe zasady i ścisłą politykę nieuczciwości – rozumiem. Ale dla mnie było to głębsze. Tak, według klasyfikacji Whole30 nie udało mi się, ale na poziomie osobistym była to okazja, aby być dla siebie życzliwym. Coś, na co rzadko poświęcam czas.

Staram się być miłosiernym i rozumnym człowiekiem w moim codziennym życiu. Jeśli porozmawiasz ze mną o swoich zmaganiach, najprawdopodobniej obejmę cię i zrobię ci porcję zupy. Mam empatię dla innych, ale historycznie nie mam tego samego rodzaju współczucia dla siebie. Jestem zagorzałym perfekcjonistą o osądzającym wewnętrznym głosie. Może masz też jeden z tych głosów – rodzaj głosu, który się z nimi dzwoni nie jesteś wystarczająco dobry i inne ewangelie zwątpienia w siebie. Nie podoba mi się ten głos, więc staram się zmienić i zmienić, aby odzyskać tę część mojego mózgu i zalać ją ładniejszymi słowami i bardziej pozytywnymi prawdami. Było dla mnie sprzeczne z intuicją, że biłem się w trakcie próby zrobienia czegoś miłego dla mojego ciała.

Wyruszyłem w tę Całżną Podróż z intencją wyleczenia i poczucia się lepiej. Jasne, popełniłem błąd. Nie, nie zrobiłbym tego ponownie. (Boże, mój ból głowy był nieubłagany.) I owszem, mógłbym zająć kilka dni w moim wydaniu Whole30, aby nadrobić mój osobisty festiwal burbona, ale bycie wojującym z moją głodną już perfekcją nie wydawało mi się cenne jak klepanie się po plecach i bycie rozumnym. Wypiłem więc więcej wody, uspokoiłem się i powiedziałem sobie, że zrobię lepiej jutro. W planie, który ma być sztywny i ciężki dla twardej miłości, udało mi się znaleźć współczucie i siłę, by zdecydować, że nie jestem moimi porażkami lub walkami, ale raczej sumą wszystkich pozytywnych intencji, które za nimi stoją. Wystarczy mi, a to nie musi wyglądać jak perfekcja. Nie przez 30 dni – nigdy.