Nie spodziewałem się, że uwielbiam fasolę na grzance. Mieszkałem w Londynie, 22 lata, i po prostu z koledżu. Moja wrażliwość kulinarna jeszcze się nie rozwinęła, ale już wcześniej zainteresowałem się produktami rolnymi, chlebem rzemieślniczym i mozolnymi przepisami. Tak więc, kiedy przyjaciel przyszedł do mojego mieszkania z puszką Heinza upieczoną fasolę, bochenek białego chleba i torbę mrożonych chipsów (frytki), byłem wątpliwy. Pomyślałem, że ta ciekawa kombinacja chipsów, fasoli i tostów przyłączy się do brytyjskiej żywności, którą spróbowałem raz i nigdy więcej (patrz: groszek).

Po wrzuceniu chipsów do piekarnika zaczęliśmy od fasoli. Konserwy fasolka po bretońsku są charakterystyczne w Anglii. Tanie, sycące i łatwe do zrobienia, od dawna są podstawą uczniów i klasy robotniczej. Fasolki marki Heinz, z charakterystyczną jasnozieloną etykietą, przez wielu uważane są za najlepsze (choć ostatnio słyszeliśmy odgłosy preferencji dla marki Branston …). Różni się od amerykańskiej lub bostońskiej fasolki po bretońsku, brytyjska wersja nie jest tak słodka i bardziej oparta na sosie pomidorowym. Tej nocy odkryłem, że tak naprawdę jest technika do podgrzewania fasolki pieczonej. Przed wlaniem ich do garnka, energicznie potrząsaliśmy puszką, aby nadać fasolom bardziej miękką konsystencję. I wtedy nauczyłem się zasady numer jeden: gotuj pod niskim płomieniem i nie zagotuj fasoli (zgodnie z instrukcjami na puszce, działanie to “osłabiłoby smak”).

Gdy wszystko się rozgrzało, ułożyliśmy nasze talerze z wielkogabarytowym tostem, chrupiącymi frytkami i fasolką po bretońsku. Posypały się solą i pieprzem i kroplami octu słodowego. I co wiesz, to było idealny. Obfite, pocieszające, maślane i pikantne. Było nawet zabawnie złożyć każdy kęs na moim widelcu – róg tostów, kawałek ziemniaka i sos pomidorowy z ziaren. Wkrótce znalazłem się ponownie i zamawiam w pubach (czasem po prostu fasola na grzance, bez frytek). Stało się to jedną z moich ulubionych potraw komfortowych.

Teraz, wiele lat później, mieszkam w Los Angeles i jestem zagorzałym zwolennikiem lokalnej, sezonowej świeżej żywności. Ale nigdy nie zrezygnowałbym z chipsów, fasoli i tostów. Kupuję zielone puszki Heinza w brytyjskich i indyjskich sklepach importowych. Czasami jestem “dobry” i używam pełnoziarnisty zamiast białego chleba, ale zawsze jestem hojny z masłem i octem słodowym. Stałem się jednym z tych ludzi z Los Angeles, którzy płaczą na samą myśl o deszczu, ale odkryłem, że mogę tu nosić deszczowe dni, jeśli udam, że jestem w Londynie i mam talerz fasoli na grzance. Podnosi mój nastrój i przywołuje wspomnienia z mojego czasu przez staw.

• Najlepszym obrazem jest pieczona fasola z tamaryndowca i tymianku, doprawiona szalotkami, sosem chili i sosem Worcestershire. Zdarza się, że uwielbiam fasolę taką jaka jest, ale jej przepis może być warty spróbowania, jeśli uznasz je za zbyt nudne. W Anglii często je się też na toście z tartym serem lub sosem HP.

Związane z: Gotowanie z resztkami: Bubble and Squeak

(Zdjęcia: członek Flickr su-lin wykorzystany za zgodą, członek Flickr Lilo Lil na licencji Creative Commons)