Podczas gdy plaga pomidora może niszczyć niektóre konwencjonalne rasy, pamiątki rodzinne zdają się kwitnąć. Na rynku Union Square widzieliśmy duże, małe, okrągłe, sercowate, chrupiące, czerwone, żółte, zielone, pomarańczowe i fioletowe pomidory. Byli wszędzie.

Też były absolutnie wspaniałe. Chcielibyśmy, aby nasze zdjęcie oddało im sprawiedliwość. I było zdecydowanie więcej buszelów pamiątek niż cokolwiek innego, co przypisujemy zarażeniu; gatunki mniej komercyjne muszą być odporne na warunki atmosferyczne, lepsze niż uprawy masowo produkowane.

Uwielbialiśmy wiaderka mix-and-match, które sprzedawali rolnicy. Kilka pokrojonych razem wielobarwnych pomidorów naprawdę nie potrzebuje nic więcej niż mżawka oliwy z oliwek i trochę soli i pieprzu, aby być piękną potrawą. Marzy nam się również idealna kanapka pomidorowa z czerwonymi, pomarańczowymi i żółtymi plastrami.

Co jeszcze było na rynku? Dużo. Najwyższy czas na produkcję na północnym wschodzie – widzieliśmy bakłażany, squash, brzoskwinie, śliwki, babeczki, jagody, duże bukiety ziół i ogromne mieszkania okry:

Na wypadek, gdybyśmy potrzebowali jeszcze więcej kuksańców, aby cieszyć się teraz rynkiem, widzieliśmy także jabłka. Za kilka miesięcy to wszystko, co zobaczymy…

Związane z: Heirloom Pomidory z pomarańczami i bazylią

(Zdjęcia: Elizabeth Passarella)