Kiedy zaczynałem puszkowanie, zrobiłem duże partie dżemu. Pomiędzy czyszczeniem, obieraniem i siekaniem ociekałbym potem, a każdy centymetr mojej kuchni byłby pokryty kleistymi pozostałościami owoców. Pomimo tego, że każda sesja zagłuszania trwała wiele godzin, zrobiłem to w ten sposób, ponieważ tak właśnie myślałem, że konserwacja powinna być.

Jednak pod koniec tego pierwszego roku odkryłem, że nawet po codziennym zjedzeniu dżemu i rozdawaniu wielu słoików nadal pływałam w prezerwach. Wiedziałem, że bardzo podobał mi się proces konserwacji, więc rezygnacja z tego, dopóki nie minęły pierwsze jamy, nie była opcją. Musiałem znaleźć sposób, aby poświęcić mu mniej czasu i uzyskać mniejsze kwoty.

Zacząłem więc zbijać przepisy, dzieląc ilość wymaganych produktów i znajdując części naczyń, które najlepiej sprawdziły się w tych małych partiach. Opracowałem również techniki rozbijania pracy, tak, że mogłem to zrobić, gdy było to dla mnie najwygodniejsze, bez poświęcania niczego świeżego.

Obecnie robię wiele bardzo małych partii. Dżemy, galaretki i chutneys dają tylko dwa lub trzy pół litra. Moje małe partie marynat są zwykle tylko kilkoma słoikami. Puszkowanie na tej skali oznacza, że ​​gram z wieloma różnymi kombinacjami smaku i odmianami produktów, nie wyglądając tak, jakbym przygotowywał się do końca czasów.

Sprzęt do obróbki małych partii

Są tylko dwa naczynia kuchenne, które naprawdę polecam, jeśli chcesz zrobić te małe partie.

1. Pierwszy to podstawowy, 12-calowy patelnia ze stali nierdzewnej.
To niesamowita patelnia do gotowania małych partii dżemu. Szeroka podstawa nadaje owocowi dużo powierzchni do gotowania, a nachylone boki zachęcają do parowania. Cztery filiżanki połączonych owoców i cukru zajmują zaledwie siedem lub osiem minut, aby ugotować do dżemiej konsystencji na szerokiej patelni.

Stal nierdzewna jest najlepszym materiałem, ponieważ nie spowoduje wyszukania metalicznych smaków w dżemem (żeliwo i aluminium mogą nadać dżemowi cuchnący smak) i jest wystarczająco trwały, aby gotować w wysokich temperaturach (coś, co nie jest zalecane dla nieprzywierających naczynia kuchenne).

2. Drugim naczyniem, które ułatwia małe porcje, jest wysoki, chudy garnek, najlepiej wyposażony w stojak.
Garnki szparagów dobrze się nadają, ale moim ulubionym jest ten, który nazywam czwartym naczyniem palnika. Wykonany jest przez Kuhna Rikona i dobrze sprawdza się zarówno jako garnek do przetwarzania (można w nim zmieścić albo dwie pół-półksiężyce pół lub trzy półlitrowe słoiki Collection Elite), albo jako garnek do podgrzewania płynu do wytrawiania. Dzięki wylewce i powlekanemu uchwytowi możesz podgrzać ocet i wlać go bezpośrednio do przygotowanych słoików. Bardzo lubię tę małą doniczkę. (Przeczytaj więcej na temat czwartego palnika Kuhn Rikon tutaj.)

Wrócę w przyszłym tygodniu z przepisem na małą porcję dżemu truskawkowego z miodem i tymiankiem. Jeśli nie możesz się doczekać, aż wypróbujesz małe puszki, sprawdź przepisy na mojej stronie w kategorii “Zachowanie miejskie”.

Więcej jedzenia w słoikach
Odwiedź Food in Jars, Blog Marisy
Znajdź jedzenie w słoikach: zachowując małe partie przez cały rok, Nowa książka Marisy, w lokalnej bibliotece, niezależnej księgarni lub na Amazon.com

Marisa McClellan jest naszym pisarzem funkcji gościnnych na czerwiec. Jest pisarką żywności, nauczycielką konserw i oddaną klientką na rynku rolników, która mieszka w Center City Philadelphia z mężem Scottem McNulty. Jest autorką bloga Food in Jars i spędza większość dni na gotowaniu dżemów, maseł owocowych i ogórków w swojej 80-metrowej kuchni. Jedzenie w słoikach: konserwacja w małych partiach przez cały rok jest jej pierwszą książką kucharską.

(Zdjęcia: Marisa McClellan)