Któregoś dnia obijałem klementynę przy kuchennym stole, kiedy mnie odwołano i rozproszyłem na kilka godzin. Kiedy wróciłem do mojej kupki skórek i segmentów, zauważyłem, że segmenty już zaczęły wysychać. Niczego nie tracić, włożyłem segment w usta i wow! Co za pyszna uczta!

Lekko wyschnięta zewnętrzna warstwa klementynki roztrzaskała mi usta, jakby była zrobiona z bardzo cienkiej warstwy cukru. Pod spodem segment wciąż był soczysty i pełen soku, który trysnął mi w usta, tworząc kakofonię teksturalną, która była naprawdę zabawna. Mogła to być moja wyobraźnia, ale lekkie wysuszenie zdawało się również koncentrować smaki.

Przypomniałem sobie wtedy, że to było coś M.F.K. Fisher zwykł robić z mandarynkami, kiedy po raz pierwszy mieszkała w Strasburgu przed II Wojną Światową:

“Rano, w miękkiej, dusznej komnacie, siadaj w oknie, obierając mandarynki, trzy lub cztery, obrać je delikatnie, nie siniadać … oddzielić każdy pulchny, mały ciężarny półksiężyc … Weźmy wczorajszą gazetę (kiedy byliśmy w środku Strasbourg L’Ami du Peuple był najlepszy, ponieważ kiedy zrobiło się gorąco, atrament pozostał na nim) i rozprowadzić go na grzejniku … Po umieszczeniu kawałków mandarynki na papierze na gorącym kaloryferze, najlepiej jest zapomnij o nich … Na chłodnicy sekcje mandarynek stały się jeszcze gorętsze, gorące i pełne, przenosisz je do okna, otwierasz i pozostawiasz na kilka minut na upakowanym śniegu na parapecie. gotowy … Nie mogę ci powiedzieć, dlaczego są tak magiczne … Może to ta mała muszla, cienka jak jedna warstwa emalii na chińskiej misce, która trzeszczy się tak ociężale, tak ostatecznie pod twoimi zębami, albo pośpiech zimnej miazgi właśnie po nim albo perfumy, nie mogę powiedzieć.

Nie mogę podać ci przepisu, ponieważ każdy poziom temperatury i wilgotności w pomieszczeniu jest inny. W moim przypadku, przy mniejszych segmentach klementynek i dość ciepłym i suchym pomieszczeniu, ani grzejnik, ani śnieżny parapet nie były konieczne. Ale zapomnienie o nich przez kilka godzin jest koniecznością!

Związane z: Popatrz! Kandyzowane całe klementynki

(Zdjęcie: Dana Velden)