Stałem się wegetarianką w wieku pięciu lat, a tym samym nie mogłem zjeść wielu najdziwniejszych potraw na świecie (lub przysmaków, w zależności od tego, jak na to patrzysz). Dla mnie nie ma ośmiornicy ani kiełbasy z aligatora. Będąc córką chińsko-wietnamskiego miłośnika jedzenia i kucharza, nie mogłem jednak uniknąć doświadczenia co najmniej kilku nietypowych potraw…

Większość moich wczesnych wspomnień jest związana z jedzeniem, a produktami zwierzęcymi, które wyraźnie pamiętam, były mątwy i kalmary. Połknąłem żwirowe pasma suszonych mątwek i głęboko wciągnąłem, gdy mój ojciec usmażył kalmary na podwórku. Mogę sobie tylko wyobrazić, co nasi sąsiedzi z San Antonio w Teksasie pomyśleli o naszym ostrym grillu, ale dla mnie to nie były “dziwne” jedzenie, tylko te pyszne.

A potem, w dniu, w którym zorientowałem się, że jem zwierzęta, zmieniłem się w wegetariankę. To sfrustrowało mojego biednego ojca, znakomitego szefa kuchni i człowieka, który zje wszystko. (Jego motto: “jeśli wygląda dobrze, pachnie dobrze, a smakuje dobrze, nie pytaj, co to jest, po prostu jedz.”) Jego zdaniem był niezwykle pomocny, ale było kilka prób oszustwa. Ten duszony “ogórek”? Kiedy zapytałem, dlaczego jest tak żucia, ostatecznie musiał przyznać, że to nie jest rodzaj ogórka, który rośnie na winorośli, ale raczej ogórek morski. Echinoderma.

Mimo że powstrzymywałem się od jedzenia mięsa, nie uważałem za szczególnie dziwne, że w spiżarni mieliśmy takie rzeczy jak zupa z żółwi. Żółwie, kurczęta, krowy – wszystkie były jednakowo i jednocześnie normalne, ale osobiście nieprzyjemne. Jednak jedno jedzenie uderzyło mnie jako strasznie dziwne: sto lat jaj. Te chińskie przysmaki są wytwarzane przez konserwowanie kaczych, kurczaków lub jaj przepiórczych w glinie, popiele, solą i wapnem. W rzeczywistości są one leczone tylko przez kilka tygodni lub miesięcy, ale jako dziecko zakładałem, że te szalone jajka miały sto lat. Wyobraziłem sobie, że jajka są wydobywane ze starożytnych miejsc w Chinach i patrzyłem, zafascynowany, na wyjątkowy tysiąc-jaj rok na rynku azjatyckim.

Oczywiście mój ojciec je kochał, ale byłem podejrzliwy. Pachniało siarką i ich galaretowate białe – teraz brązowe – i czarno-zielone, serowate żółtka były intrygujące, ale przerażające. Wzięłam tylko te najmniejsze brania i minęło już ponad 20 lat, odkąd jem. Większość dziwnych pokarmów, które zjadłem, jest pochowana w mojej przeszłości – czule wspominana mątwa, morski ogórek, który mój ojciec nakarmił mnie jedzeniem – ale wydaje mi się, że jaja wieczne są czymś, co mogę powtórzyć. Być może sprawię, że mój ojciec będzie dumny i jeszcze raz spróbuję tych dni…

Związane z: Najbardziej egzotyczne jedzenie, jakie kiedykolwiek jadłem, to jajko

(Zdjęcie: członek Flickr FotoosVanRobin na licencji Creative Commons)