Pierwszy raz widzieliśmy agrest, był na czyimś blogu i wyglądał jak doskonałe żółte żółtko, zamknięte w papierowych liściach. Naprawdę myśleliśmy, że ktoś zrobił zdjęcie żółtka. Oczywiście nie był to przylądek agrest.

Agrest przylądkowy pochodzą z Ameryki Południowej i są blisko spokrewnione z pomidorami – co ma sens, ponieważ wyglądają jak maleńkie pomidory, owinięte w liście tkanki. Byliśmy zaskoczeni, jak małe są one – kliknij na zdjęcie z bliska.

Wciąż nie widzieliśmy nikogo osobiście do zeszłego tygodnia, na rynku. Zawsze szukamy nowych i ekscytujących owoców i warzyw, a nasz towarzysz na zakupy nie był zaskoczony tym, jak entuzjastycznie podeszliśmy do tych małych jagód.

Cape agrest, czyli czereśnia, jest szeroko uprawiana w Afryce Południowej i Australii i Nowej Zelandii, gdzie jest powszechnie wytwarzana w dżemach i ciastach. Tworzą piękne dodatki. Papierowe pokrycie można oderwać z powrotem w cienkie płatki kwiatów, które wyróżniają się wokół jagody niczym korona. Uwielbiamy je szczególnie jako ozdoby do upadku; kapsuła wygląda jak jesienne liście.

Jeśli znajdziesz agrest Cape, wybierz dobrej wielkości jagody. Powinny być wielkości marmuru lub dużego grochu. Mniejsze mogą być pomarszczone. Powinny wyglądać złotem przez papierowe pokrycie i twarde.

A ich smak? Nie są zbyt słodkie; mają dojrzały, ziemisty smak, który rzeczywiście przypomina nam trochę pomidora. Są pełne małych nasion, które są ledwo zauważalne. Są różne, o bogatszym, łagodniejszym smaku niż większość winogron i jagód.