Kilka lat temu miałem obsesję Opactwo Downton, ponieważ kilka lat temu wszyscy mieliśmy obsesję na punkcie opactwa Downton. W każdą niedzielę wieczorem patrzyłem z szacunkiem, jak Lady Mary jest nienagannie ubrana przez Annę Bates i Cora Crawley, grzecznie zjadając pikantne potrawy podawane na srebrnych talerzach. Tymczasem siedziałbym ze skrzyżowanymi nogami na mojej kanapie, ubrany w zużytą koszulkę Fleetwood Mac i wciskając Bagel Bites w moje usta, jakby zostały zakazane przez rząd.

Pomimo tego, jak uroczo Crawleys i niezliczona ilość innych nie arystokratycznych dorosłych jedzących przy prawdziwym stoliku, wybieram poduszki na kanapę każdej nocy w tygodniu..

Mieszkałem w swoim mieszkaniu przez solidną dekadę i prawdopodobnie jadłem je przy stole kuchennym kilkanaście razy. Czasami zamieniam kanapę na posiłek, stojąc nad kuchennym zlewozmywakiem, zjadając kawałki kurczaka z rożna Costco z moimi dłońmi (TO MOŻE BYĆ TWOIMI WŁAŚCICIELAMI, PANIEŻE!), Podczas gdy termin czeka na mnie przy moim biurku, ale to jest rzadkie, że stół jest używany do czegoś innego niż gablota dla mojego zbierania kurzu.

Zastanawiałem się, dlaczego jestem tak niechętna (i tak, zasiądę przy stolikach innych osób, w domach przyjaciół iw restauracjach, nie róbmy tego dziwnie) i myślę, że ostatecznie to może być sposób przywiązania do maleńkiego kawałka mojego dzieciństwa. Miałam wspaniałe chwalebne lata, a pod koniec prawie każdego dnia cała moja rodzina siedziała przy naszym kuchennym stole, rozmawiając o naszych dniach i prawie każdej nocy nasz posiłek kończył się śmiechem. Ale w rzadkich przypadkach – głównie gdy moja mama i ja byliśmy w domu sami – moja mama wyciągałaby parę metalowych tacek telewizyjnych, siadywaliśmy na kanapie, jedząc placki z pot, oglądając Koło fortuny i Niebezpieczeństwo! i to było jak uczta. Kochałem te czasy.

Teraz, jakieś dziesięć lat przed wyjściem z domu, jestem singlem i mam zero dzieci (dobrze przeszłam Lady Edith w spektrum niefortunnych związków), więc nie ma miejsca na tętniący życiem, zajęty stół obiadowy. Siedząc przy pustym stole, posiadanie posiłku sprawia mi wrażenie, że wzmacnia to wszystko, czego ja nie mam – mimo że małżeństwo lub moje własne “ja” nie są rzeczami, które aktywnie rozmyślam lub pragnę (z wyjątkiem te rzadkie czasy, kiedy to robię).

Zamiast tego jem na kanapie. Podczas posiłku oglądam telewizję, nadrabiam czytanie, piszę z przyjaciółmi lub podziwiam mój stolik do kawy. I prawie zawsze myślę o tych ubranych specjalnych okazjach, które miałem jako dziecko. Nawet Crawleyowie mogą to zrozumieć.

Ile nocy w tygodniu jesz na kanapie?